W pewnej chwili Maks podszedł do mnie.
- Pokazać Ci twój pokój? - zapytałam, a on skinął głową. Zachęciłam go machnięciem ręki.
Pomieszczenie bylo w barwach zimnych. Dominował tam kolor błękitny, zaraz po nim biały.
- To twój pokój. Jakbyś czegoś potrzebował, jestem za ścianą - uśmiechnęłam się do niego.
Odwzajemnił mój gest, a ja wyszłam z pokoju.
Założyłam słuchawki i puściłam muzykę, a dokładniej ,,7 years - Lukas Graham".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz